W tym wpisie
Wesele na około 100 osób w 2027 roku będzie kosztować najpewniej kilkadziesiąt do ponad stu tysięcy złotych. Ceny na 2027 rok sale ustalają dopiero w swoich ofertach, więc najlepszym punktem wyjścia są kwoty z 2026 roku: serwisy ślubne i finansowe podają dla 100 osób widełki od około 50-60 tysięcy do około 100 tysięcy złotych w standardowym wariancie. Najpewniejszą odpowiedź da Wam jednak własne wyliczenie: cena za osobę na sali w Waszym terminie razy liczba gości plus koszty, które nie zależą od liczby gości. Poniżej rozpisujemy, co podają źródła, jak zapytać o ceny na 2027 rok i jak policzyć budżet.
Ceny z 2026 roku jako punkt wyjścia
Nie znaleźliśmy jeszcze rzetelnych zestawień cen na 2027 rok, dlatego pokazujemy najnowsze dane, jakie są: szacunki serwisów z 2026 roku. To nie są dane z badania wydatków par, a kwoty różnią się między źródłami.
| Źródło | Wesele na ok. 100 osób | Cena za osobę na sali |
|---|---|---|
| Wedding.pl (aktualizacja 7 października 2026) | 75 000-100 000 zł w wariancie standardowym, 140 000-220 000 zł w premium | średnio 300-450 zł |
| Studio Weselne (luty 2026) | 60 000-100 000 zł i więcej, w dużych miastach ponad 100 000 zł | 300-400 zł w średnim standardzie, 350-500 zł w dużych miastach |
| Rankomat.pl (komunikat z lipca 2026) | od 50 000 do ponad 100 000 zł | od 300 do ponad 600 zł |
Na podobne widełki ceny za osobę, od 300 do nawet 600 zł, wskazywała też w rozmowie z Interią wedding plannerka Alina Adamczyk, z zastrzeżeniem, że najwyższe kwoty dotyczą wariantów premium.
Wniosek z tego zestawienia jest prosty: „średni koszt wesela” mówi niewiele. Wesele na 100 osób w małym mieście i w obiekcie premium w dużym mieście to zupełnie inne kwoty, nawet gdy liczba gości jest ta sama.
Jak sprawdzić ceny na 2027 rok
Jeśli bierzecie ślub w 2027 roku, nie opierajcie budżetu na kwotach z artykułów, tylko na ofertach na Wasz termin:
- Zapytajcie salę o cenę za osobę na 2027 rok, a nie o aktualny cennik. Przy rezerwacji z dużym wyprzedzeniem cena z tegorocznego cennika może już nie obowiązywać.
- Dopytajcie, czy cena z umowy jest stała, czy sala może ją zmienić do dnia wesela, na przykład na podstawie tak zwanej klauzuli waloryzacyjnej, i jak dokładnie jest to zapisane w umowie.
- Poproście o ofertę na piśmie z datą, menu i tym, co obejmuje cena, żeby porównywać sale na tych samych zasadach.
- Do kwot z 2026 roku doliczcie zapas, dopóki nie macie ofert na 2027 rok. Lepiej pozytywnie się zaskoczyć niż poprawiać cały budżet po pierwszej wycenie.
Skąd biorą się tak duże różnice
- Cena za osobę na sali. To największa pozycja i ona najbardziej różni się między regionami i standardem obiektu.
- Liczba gości. Każda dodatkowa osoba to kolejny talerzyk, napoje, czasem nocleg i miejsce przy stole.
- Co jest w cenie sali. Jedne sale wliczają tort, napoje czy dekoracje, inne doliczają je osobno.
- Usługodawcy. Zespół albo DJ, fotograf, wideo, dekoracje i stroje kosztują podobnie bez względu na liczbę gości, więc przy mniejszym weselu stanowią większą część budżetu.
- Dodatki. Poprawiny, atrakcje, noclegi i transport gości potrafią dołożyć do budżetu sporą kwotę, której nie widać na pierwszy rzut oka.
Jak policzyć koszt własnego wesela
Zamiast szukać średniej, policzcie swój budżet w trzech krokach.
- Zapytajcie dwie, trzy sale o cenę za osobę w Waszym terminie i dopytajcie, co ta cena obejmuje.
- Pomnóżcie ją przez liczbę gości. Na przykład 100 osób po 350 zł to 35 000 zł za samo przyjęcie.
- Dodajcie koszty stałe: muzyka, fotograf, wideo, stroje, obrączki, kwiaty, papeteria, transport. Ich wysokość sprawdzicie w ofertach usługodawców, które zbieracie.
Gdy nie macie jeszcze ofert, pomaga proporcja. W szablonie „Wesele tradycyjne” w naszym budżecie sala z cateringiem to 44 proc. całego budżetu, a alkohol i napoje kolejne 6 proc. Jeśli przyjęcie ma kosztować 35 000 zł, całe wesele w takim podziale wyjdzie w okolicach 80 000 zł. To tylko punkt wyjścia: każde wesele ma inne proporcje, ale łatwiej poprawiać konkretną liczbę niż zaczynać od zera.
Takie przeliczenie zrobicie w kalkulatorze kosztów wesela: wpisujecie liczbę gości i cenę za osobę albo kwotę, jaką chcecie wydać, a kalkulator rozkłada ją na kategorie.
Na czym można oszczędzić, a na czym nie warto
- Liczba gości to największa dźwignia. Każda osoba mniej to mniejszy koszt przyjęcia, napojów i miejsca przy stole.
- Termin poza szczytem sezonu albo w inny dzień niż sobota bywa okazją do rozmowy o cenie. Zapytajcie o to konkretną salę, bo każda ma inne zasady.
- Część dodatków możecie zrobić sami: papeterię, winietki, dekoracje stołów.
- Nie oszczędzajcie na rzeczach, które zostają na lata, jeśli są dla Was ważne, na przykład na fotografii.
- Zostawcie zapas na nieprzewidziane wydatki, czyli kwotę, której nie przypisujecie do żadnej kategorii, żeby jedna dopłata nie zburzyła całego planu.